Jak wygląda poród

Sama myśl o nim wielu kobietom spędza sen z powiek. Tym, które mają go przeżyć po raz pierwszy – bo nie wiedzą co je czeka. Tym, które już go przeżyły – bo wiedzą czego się spodziewać, choć nie do końca. Każdy poród jest bowiem inny i nigdy do końca nie wiadomo co się wydarzy. Ja na rozmyślanie o nim miałam troszkę więcej czasu, bo Junior zdecydował, że dobrze mu u mamy i przyszedł na świat 11 dni po terminie… Najdłuższe dni w moim życiu! Nie wszystko jednak wyglądało tak jakbym się tego spodziewała. A więc jak wygląda poród?

Wody płodowe

Na filmach często poród zaczyna się dramatycznie – aktorka zaczyna krzyczeć, że odchodzą jej wody, pędzi do szpitala, gdzie zdąży w ostatniej chwili zanim „wyskoczy” z niej dziecko. Taaak, dość naciągana wersja! Może u niektórych mam tak to wyglądało, choć pewnie częściej w kolejnych ciążach, kiedy poród rozwija się znacznie szybciej! Zwykle (choć nie zawsze) jednak przed odejściem wód, wypada tzw. czop. Jest to śluz, który broni wejścia do szyjki macicy. Może wypaść od kilku godzin nawet do kilku tygodni przed porodem i należy powiedzieć o tym lekarzowi prowadzącemu ciążę lub położnej. To czop stoi na straży i broni przed dostępem bakterii i innych mikroorganizmów do szyjki. Czasem jest łatwo go rozpoznać – duża ilość śluzu wymieszanego z krwią. Zdarza się, że jest to tylko troszkę większy „wyciek” i nie zwrócisz na niego większej uwagi. Wody płodowe trudniej pominąć… Najczęściej nie wypływają jedną falą jak na filmach a wolno się sączą – do samego końca porodu! Taki szczegół, który mnie umknął 😉 Warto zaopatrzyć się w duże, chłonne podpaski, które przydadzą się też później (najlepiej najzwyklejsze bawełniane, np. Bella czy jakiekolwiek maternity pads, alwaysy na dłuższą metę mogą podrażniać skórę). Może dziać się to szybciej lub wolniej, ale płyną nieustannie. Łatwo je odróżnić od moczu, bo mają słodkawy zapach i powinny być bezbarwne. To bardzo ważne – jakiekolwiek zabarwienie lub ciemne kłaczki itp należy zgłosić lekarzowi lub położnej! W UK położne proszą o przywiezienie ze sobą ostatniej podpaski. Dlaczego to takie istotne? Jeśli wody nie są czyste, może to oznaczać, że coś idzie nie tak, np. dzieciątko zrobiło kupkę. Należy przyspieszyć wtedy akcje porodową. A to że wody odeszły wcale nie oznacza, że teraz pójdzie już szybko…

Skurcze

Skurcze mogą rozpocząć się do kilkunastu godzin po ich odejściu. W UK po odejściu wód dzwonisz do szpitala, najczęściej po wywiadzie przez telefon, proszą, żeby przyjechać. W szpitalu sprawdzają co i jak…i odsyłają do domu. Dlaczego? Do szpitala przyjmują zwykle dopiero, kiedy skurcze pojawiają się co ok. 6-7 minut i trwają ok 60 sekund. Jeśli wszystko przebiega prawidłowo, czas „pomiędzy” masz spędzić w domu, starając się być aktywną. Możesz wspomóc się piłką czy dużo chodzić. Skurcze świadczą o tym, że szyjka macicy powoli się rozszerza. A że musi rozejść się na 10cm, zabiera to trochę czasu… Minimum to 1 cm na 2 godziny. Policz sama jak długo może trwać dojście do 10cm! Przy kolejnym porodzie zwykle jest to znacznie krótsze. Częsta zmiana pozycji pomaga przyspieszyć poród, kobiety często instynktownie stają w rozkroku albo przybierają pozycję na czworaka. Po dotarciu do około 7-8 cm wiele rodzących odczuwa kryzys. Zmęczenie bierze górę i chcemy, żeby to wszystko się już skończyło… Zbiega się to w czasie z rozpoczęciem skurczy partych, które są bardziej bolesne. Nieoceniona jest wtedy pomoc położnej czy partnera (najlepiej wszystkich obecnych!) – wsparcie psychiczne jest niezmiernie ważne, nawet jeśli rodząca nie okazuje wielkiej wdzięczności… Na pewno zostanie to docenione później!

Wody odeszły i nic się nie dzieje?

A co jeśli wody odeszły a skurczy brak? Tak też się zdarza! Wtedy w szpitalu lekarz może zdecydować (jeśli sytuacja tego już wymaga) lub zaproponować podanie syntetycznej oksytocyny. To hormon, który jest normalnie odpowiedzialny za skurcze szyjki macicy i „napędza” poród. Jednak syntetyczna wersja nie działa dokładnie tak samo jak ta, którą wydziela nasz organizm. Skurcze mogą być wtedy dłuższe i bardziej bolesne, bo organizm nie ma czasu na produkcję naturalnych uśmierzaczy bólu jakim są endorfiny. Zmniejszony jest też „odruch wypchnięcia” dziecka, bo podawanie hormonu jest regulowane kroplówką a nie naturalnymi procesami zachodzącymi w ciele matki. Oksytocyna naturalna pomaga wytworzyć naturalną więź pomiędzy matką a dzieckiem, w przypadku jej podania zewnętrznego, proces ten może zostać zaburzony. Warto rozważyć za i przeciw już przed porodem! Myślę, że warto poczekać, jeśli sytuacja nie zagraża życiu i zdrowiu mamy i dziecka. Zdarzają się jednak sytuacje, w których podanie syntetycznej oksytocyny jest konieczne (np. poród po terminie, wywoływany). Miałam przyjemność tego doświadczyć i mogę powiedzieć, że bolało 😉 Czy bardziej niż podczas normalnego porodu to nie wiem, ale położne były zaskoczone, że wszystko poszło tak szybko i bez znieczulenia. Cały czas powtarzały też (razem z moim mężem) jaka jestem dzielna i że świetnie sobie radzę… Pewnie mówią tak każdej rodzącej, ale wtedy mi pomagało 🙂 Mimo podania hormonu skurcze do końca pozostały nieregularne, co tylko dowodzi, że nie każdy organizm reaguje tak samo na podawane specyfiki.

Ból

Czy skurcze są bolesne? Dla większości kobiet tak, ale każda z nas ma inny próg bólu. Dlatego jeśli nigdy nie rodziłaś zacytuję swoją położną – na nic się nie nastawiaj i pozostań otwarta na różne opcje… Wiele kobiet chce rodzić siłami natury a z różnych względów okazuje się to niemożliwe. Nie miej poczucia, że kogoś zawiodłaś! Każdy organizm jest inny a priorytetem niech będzie urodzenie zdrowego Maleństwa a niekoniecznie sposób w jaki przyjdzie na świat. Może to zabrzmieć śmiesznie, ale często ważne jest nastawienie. Zdarzają się też sytuacje odwrotne, jak w moim przypadku. Byłam przekonana, że nie dam rady bez jakiejś konkretnej dawki środków przeciwbólowych. A tymczasem wszystko stało się na tyle szybko, że nie było w zasadzie czasu, żeby je zastosować! Lepiej nie czytać zbyt wielu porodowych opowieści z internetu i gazet, poprosić też rodzinę i przyjaciółki, żeby ich oszczędziły. Szczególnie tych bardziej drastycznych! Każdy poród jest inny, każdy organizm jest inny – lepiej nie sugerować się nawet historią swojej mamy. Raczej myśleć o tym, że to będzie tylko krótki etap na drodze do spotkania z długo oczekiwanym Maluszkiem. Czym jest kilka, kilkanaście godzin w porównaniu z 9 miesiącami? I gdyby było tak strasznie czy którakolwiek kobieta zdecydowałaby się na kolejną ciążę? 🙂

Znieczulenie – jakie masz opcje?

Gaz (Entonox, mieszanina tlenu i tlenku azotu)

+ możesz wdychać ile chcesz
+ działa po około 20-40 sekundach
+ pomaga skupić się na oddechu
+ bezpieczny dla dziecka, można karmić bobasa piersią zaraz po narodzinach
– działa bardziej relaksująco niż przeciwbólowo
– może powodować mdłości i senność

Stosowałam i jak dla mnie największą zaletą było to, że ustnik dobrze nadawał się do zagryzania! Pozwala zająć czymś ręce i pomagał mi ustabilizować oddech – przynajmniej do pewnego momentu! Oprócz tego pomiędzy skurczami czułam się troszkę senna i pytania położnych docierały do mnie z małym opóźnieniem 😉

Petydyna (lub diamorphine w niektórych szpitalach w UK)

opioidy podawane jako zastrzyk w udo lub pośladek, działanie utrzymuje się od 2 do 4 godzin
+ działają relaksująco i przeciwbólowo (zależy od podanej dawki)
– mogą powodować mdłości i wymioty
– przedostają się przez łożysko i wpływają na dziecko
– podane za późno mogą spowodować zaburzenia oddychania u noworodka (jest wtedy możliwe podanie leku, który odwraca ich działanie)
– mogą powodować problemy z karmieniem (np. przez zaburzenie odruchu ssania) 

Znieczulenie zewnątrzoponowe (Epidural, PDA, ropiwikaina + fentanyl lub bupiwakaina + fentanyl) 

Podawane przez anestezjologa jako zastrzyk pomiędzy kręgi L3 i L4 odcinka lędźwiowego kręgosłupa (wprowadzenie igły następuje po uprzednim znieczuleniu miejscowym). Refundowane w Polsce od 1 lipca 2015 roku.
Ważne: aby była możliwość podania znieczulenia, pacjentka powinna „wytrzymać” 30 minut bez ruchu. Zwykle podaje się je przy rozwarciu 5-6cm, rzadko wcześniej (później może już to nie być możliwe że względu na siłę i częstotliwość skurczy).
+ działa do około 4 godzin, ale ponieważ lekarz wprowadza cewnik, jest możliwość dodatkowej dawki środków przeciwbólowych, np. przy przedłużającym się porodzie. + powinien zapewnić całkowite działanie przeciwbólowe bez mdłości (pomimo obecności opioidu)
– matka musi być podłączona pod KTG (kardiotokografia czyli monitorowanie akcji serca bobasa i siły skurczu mięsna macicy)
– zawiera opioid co może wpłynąć na czas pierwszego karmienia
– w zależności od dawki może unieruchomić rodzącą i potrzebny będzie cewnik
– często wydłuża drugi etap porodu, bo nie czuje się skurczy (położna mówi kiedy przeć), co może spowodować konieczność użycia kleszczy lub vacuum

Znieczulenie zewnątrzoponowe ma tylu przeciwników co zwolenników. Jeśli bardzo boisz się bólu podczas porodu, porozmawiaj o różnych opcjach ze swoją położną lub lekarzem prowadzącym. Warto też zorientować się jakie procedury obowiązują w szpitalu, w którym ma odbyć się poród. Można też spróbować metod niefarmakologicznych radzenia sobie z bólem – masażu, przezskórnej stymulacji elektrycznej (TENS) czy aromaterapii. Zajęcia w szkole rodzenia też na pewno się przydadzą, ale nawet jeśli się w nich nie uczestniczy, położne na pewno pomogą i zasugerują, co oprócz ćwiczeń oddechu można robić by było łatwiej.

Bibliografia

http://pregnancy.about.com/od/induction/a/pitocindiffers.htm
http://www.rodzicpoludzku.pl/Wiedza-o-porodzie/Znieczulenie-zewnatrzoponowe.html
http://www.nhs.uk/conditions/pregnancy-and-baby/pages/pain-relief-labour.aspx